- O co chodzi- Niech ten pański

noże do kosiarek |Prezenty |mp3 za darmo

„— O co chodzi
— Niech ten pański przyjaciel rusza pierwszy — zaproponował któryś z podróżnych.
— A to dlaczego
— Żeby mógł nas w porę uprzedzić o niebezpieczeństwie.
— I zginąć pierwszy — podchwycił Carty. — On dla nas już dosyć uczynił. Zrozumcie, że jeżeli padnie pod nim koń, zatarasuje nam przejazd. Karolu, jedź z tyłu. Woźnico! W drogę! Jak można najszybciej.
Bat świsnął bardziej dla efektu niż z potrzeby. Trzy pary koni ruszyły truchtem, a po chwili przeszły w posuwisty kłus. Zabrzęczały szyby w okienkach, załomotały żelazne obręcze kół i pierwszy obłoczek kurzu wzbił się ku niebu.
—.Wio, maluśkie! — ponaglił woźnica. — Katy, Daisy, Emmie, Babbie... Nuże!
Karol roześmiał się. Widać wszystkie konie z zaprzęgu nosiły popularne kobiece imiona.
Wielkie Drzewo
Początkowo Karol jechał tuż za dyliżansem, lecz rychło chmura kurzu stała się tak gęsta, że dostał ataku kaszlu, oczy poczęły łzawić i prawie zaniewidział.
Wstrzymał na chwilę wierzchowca, a kiedy pojazd nieco się oddalił, ruszył znowu w cwał, lecz nie środkiem, a poboczem drogi. Dzięki temu mógł bez przeszkód obserwować szlak ciągnący się przed pojazdem. Jak dotąd — zupełnie pusty, bo cichym trudno go było nazwać. Turkot kół, tętent kopyt usłyszałby każdy w promieniu mili. Każdy, to znaczy najprawdopodobniej czwórka napastników i może... Toimniża, jeśli nie odjechał zbyt daleko. Bo któż więcej na tym odludziu mógł przebywać“(11)

<<<< Człowiek ze stali nie odpowiedział | Mija zaledwie pół >>>>

Ubrania piłkarskie |serwis samochodowy kraków |Vision International